FOLLOW

Photobucket photobucket Photobucket photobucket Photobucket photobucket photobucket photobucket photobucket

27.12.2018

48 HOURS IN COPENHAGEN/ CO WARTO ZOBACZYĆ W KOPENHADZE?














                     Second hand - faux fur/ New Look-jumper/ H&M-pants/ Dr Martens-shoes

       Kopenhaga była odkąd pamiętam na mojej liście miast do zwiedzenia. Jednak z racji tego, że obecnie spędzam większość roku na Cyprze, to zadanie nie należało do najłatwiejszych. Na początku Grudnia zeszłego roku wraz z kuzynką znaleźliśmy interesująca ofertę na ten lot i z miejsca zarezerwowaliśmy bilety. Jeśli będziecie mieli szczęście, to przelot z Warszawy do szwedzkiego miasta Malmo wyniesie Was mniej niż sto złotych. Z Malmo do stolicy Danii najlepiej jest wybrać się autobusem. Cała podróż z Warszawy do Kopenhagi trwa jedynie dwie godziny, więc nie zmarnujemy zbyt dużo czasu na podróż. Jeśli chodzi o komunikację po mieście, to możemy wybrać jedną z trzech opcji: autobus, rower lub wędrówka pieszo. My wybraliśmy ostatnią opcję, ponieważ można wtedy poczuć prawdziwą atmosferę stolicy.
      W kolejnym punkcie zebrałem dla Was najważniejsze miejsca, które należy zobaczyć w trakcie pobytu.
 
1. Amelienborg
Jednym z głównych miejsc w Kopenhadze jest Amalienborg, czyli oficjalna rezydencja królewska. Obiekt pochodzi z końca XVIII wieku. W pobliżu znajduje się Muzeum Pałacowe, a dokoła ogrody. Miejsce jest strzeżone przez zmieniających się gwardzistów.
     
 2. Zamek Rosenborg
Obiekt dookoła jest otoczony przez wspaniałe ogrody, a w środku znajdziemy przestrzenne komnaty. W środku główną atrakcją z pewnością są państwowe odznaczenia jak i skarbiec z koronami. Mimo, że nie znajduje się on w centrum, to warto poświecić chwilę na ten punkt.

3. Plac Ratuszowy
Jest to również jedno z ważniejszych miejsc, które należy zobaczyć w trakcie wycieczki. Ratusz pochodzi z przełomu XIX i XX wieku. Znajdziemy tutaj również pomnik Christiana Andersena. Chyba każdy z nas pamięta przynajmniej jedną bajkę tego autora.

4. Port Nyhavn
 To kolejny symbol Kopenhagi. Dokoła tego punktu znajdują się różnokolorowe budynki, które są jednym z symboli miasta. Jeśli ktoś z Was jest fanem morskich klimatów, to z pewnością statki znajdujące się przy kanale wpiszą się w gust.

5. Stroget
Jest to najdłuższy deptak na obszarze Europy. W jego skład wchodzi aż pięć przecinających się ulic znajdujących się w centrum miasta. Idąc wzdłuż deptaka będziemy mogli podziwiać wiele zabytków w tym pomnik biskupa Absalona, który był założycielem miasta. W tym punkcie znajdziemy również Fontannę Bocianów pochodzącą z końca XIX wieku.

6.  Mała Syrenka
Jest to jeden z najsłynniejszych pomników świata i symbol Kopenhagi. Ten punkt jest jedną z największych atrakcji dla turystów.

7. Park rozrywki Tvoli
Ten lunapark został otwarty w roku 1843 przez Georga Carstersena. W ogrodach znajdziemy różnego rodzaju karuzele jak i kolejki górskie. Na tym terenie aktorzy odgrywają również przedstawienia związane z z bajkami Christiana Andersena.

8. Muzeum Calsberga
W tym miejscu dowiemy się w jaki sposób powstaje piwo i jak wyglądała jego historia. Przy zakupie biletu otrzymamy do konsumpcji tutejsze rodzaje piwa.

9. Kastallet
Jest to fort znajdujący się na terenie parku Langelinie. Obecnie w tym miejscu znajdziemy liczne ścieżki do spacerowania i miejsca w, których możemy odpocząć od miasta.

10. Wolne Miasto Christiania
Miejsce powstało w 1971 roku. Była to odpowiedź hipisów na panujące warunki w mieście. Jacob Ludvigsen, to jeden z głównych założycieli tego miejsca. Dzielnica zaczęła w szybkim tempie podobać się innym mieszkańcom, którzy zaczęli się przenosić w to miejsca i zasiedlać je. Dzielnica jest naprawdę warta zwiedzenia, ponieważ jest to odskocznia od codziennego życia. Należy jednak pamiętać o panującym zakazie nagrywania i fotografowania na tym terenie.

                                     A co Wy sądzicie o Kopenhadze? Byliście już w tym mieście?
                                                                                  xoxo
                                                                                  BVL

29.03.2018

BACKSTAGE/ ME AS A MODEL



Lavish Alice - jacke/ Urban Decay - face 

To było jedno z moich największych marzeń. Spełniło się w zupełnie niespodziewanym czasie dla mnie jednak nie przez przypadek. Propozycję aby wystąpił jako model w trakcie Seminarium OASIS Top Trendy Ślubne 2018, otrzymałem miesiąc temu. Z początku miałem wiele obaw czy podołam nowemu wyzwaniu, jednak postawiłem wszystko na jedną kartę i spróbowałem.
W ubiegłym tygodniu wybrałem się do Warszawy aby następnie udać się na miejsce wydarzenia, czyli do miejscowości Nadarzyn. Wszystko działo się bardzo szybko, a na przygotowanie się do wyjścia miałem niecałą godzinę. Kwiatowa dekoracja przypięta do klap mojej marynarki z genialnym efektem podkreśliło mój wizerunek. Natomiast zaprezentowane dodatki były świetną alternatywą dla klasycznego wizerunku na ślubnym kobiercu. Seminarium z zakresu florystyki ślubnej prowadzone przez Anne Lamot-Bach trwało ponad godzinę. Najpierw swoje stylizacje i dekoracje ślubne zaprezentowały modelki, a na końcu ja. Emocje sięgnęły u mnie zenitu gdy nadszedł czas wyjścia na scenę. Z jednej strony spełniło się jedno z moich marzeń, a z drugiej nabrałem jeszcze większej pewności siebie. Cała sala była wypełniona po brzegi, a przed oczami widziałem tylko błysk aparatów. To była moja chwila! 
Dziękuję Wam za wspieranie mnie i trzymanie kciuków za moje wybory. 
P.S Zdjęcia z pokazu już niebawem na blogu. 

BVL 

21.03.2018

LET'S TALK ABOUT FASHION/ NEXT MEETING WITH ME IN CHEŁMNO


                        My look: Lipsy London body, Forever 21 jacket, Chanel brooch, YES earings,                                     vintage belt, PrettyLittleyThing pants, Asos shoes

     Każde spotkanie z Wami napędza mnie do kolejnych działań. Tak było również i tym razem w Europejskim Centrum Wymiany Młodzieży w Chełmnie. Nie tylko dopisaliście swoją frekwencją, ale także sprawiliście, że uśmiech nie schodził z mojej twarzy przez cały ten czas. Cieszy mnie to, że coraz odważniej wkraczacie w świat mody i staracie się wybierać z niej wszystko w czym czujecie się najlepiej. Pamiętajcie moda jest dla nas, a nie my dla mody.  Dziękuję za ten raz i do zobaczenia na kolejnym spotkaniu. Pozdrawiam Was i przesyłam moc pozytywnej energii.

                                                                      BVL

06.03.2018

DESIGUAL/ PANORAMA BERLIN FASHION WEEK 2018













          Stolica Niemiec przyciągnęła mnie do siebie po raz kolejny. W Berlińskim Tygodniu Mody uczestniczę już od kilku lat. Za każdym razem wracam do Polski z ogromną dawką inspiracji, a przede wszystkim jeszcze nigdy nie zawiodłem się na tym wydarzeniu. Tak było również i tym razem. Na prezentacji w berlińskim showroomie Panorama, mój wzrok przyciągnęła kolekcja marki  Desigual. Wcześniej nie byłem jej fanem, jednak z racji prezentowych wzorów postanowiłem przyjrzeć się bliżej propozycjom.
         Wzory i kolory. Z pozoru nie pasujące do siebie na pierwszy rzut oka, jednak wszystko idealnie współgra. Moim faworytem jest kurtka wykonana z jeansu z czerwonymi detali i tygrysim wzorem. Jak dla jest to strzał w dziesiątkę. Tym bardziej, że jeansowe katany królują na ulicach odkąd pamiętam, więc przyda się zupełnie nowe spojrzenie na tą część garderoby. Na uwagę również zasługuje gra barw. Kolor szary w towarzystwie detali o żywszych barwach wypadł tutaj genialnie. Naprawdę nie mogę doczekać się kiedy uda mi się zobaczyć całą kolekcję w sprzedaży.
                                                           Znaleźliście coś dla siebie?

                                                                                BVL

03.03.2018

48 HOURS IN LONDON

Dziś zabieram Was na krótką wycieczkę po stolicy Anglii. 
Czterdzieści osiem godzin. Z jednej strony to za mało czasu aby zwiedzić Londyn, ale z drugiej dla chcącego nic trudnego. Mimo, że w tym mieście byłem już kilka razy, to postanowiłem odkryć je na nowo. 
 Wyjazd do stolicy Anglii zacząłem planować już na początku grudnia zeszłego roku, a zrealizowałem go na początku minionego miesiąca. Jeśli chodzi o moje podróże, to najbardziej czuję się komfortowo jeśli podróżuję z jeszcze jedną osobą. Jednak zawsze staram się aby ta osoba pasjonowała się zwiedzaniem, a nie biernym spędzaniem czasu w hotelu. Tym razem było podobnie i do Londynu wybrałem się z moją dobrą znajomą.  

"Zwiedzić jak najwięcej". Jest to główna zasada jaką kieruję się podczas wyjazdów. Punkty warte odwiedzenia planuję szybciej aby na miejscu zaraz ruszyć w trasę. Tak naprawdę do zwiedzenia tych wszystkich atrakcji potrzebujemy jedynie Travelcard. Jest to dobowy bilet, którego ważność mija o godzinie 4.30 kolejnego dnia rano. Jest dostępny w hotelach, kioskach i na stacjach metra. Koszt tej przyjemności, to około trzynaście funtów. Poniżej przestawiam Wam kilka pozycji z mojej listy, które naprawdę warto odwiedzić. 


     
        Cukiernia "Peggy Porschen Cakes". To miejsce wygląda jak z bajki, a charakter oddaje także lokalizacja punktu. W mieszczącej się na rogu cukierni dominuje kolor różowy i niesamowita atmosfera. Aby wejść do środka i posmakować kultowych babeczek trzeba niekiedy czekać nawet do dwudziestu minut na zewnątrz. Jak bardzo popularne jest to miejsce możemy przekonać się zaglądając na Instagram. Na pochwałę zasługuje również dekoracja, która jest zmienia za każdym razem w związku z nadchodzącym świętem. Warto wspomnieć, że jedną z klientek jest Madonna.


       
         Jeśli napijecie się kawy i zjecie babeczkę w "Peggy Porschen Cakes", to koniecznie musicie odwiedzić pobliskie kwiaciarnie. Osobiście nie potrafiłem wypowiedzieć żadnego słowa po tym co tam zobaczyłem. Dekoracja z kwiatów na suficie lub wejście przyozdobione pąkami róż, jest to coś naprawdę niesamowitego. Miłe jest również, to że można robić wewnątrz pamiątkowe fotografie.

       
        Dzielnica Chinatown. To chińska dzielnica mieszcząca się w samym centrum londyńskiego  Soho. To tutaj znajdziemy najsmaczniejsze chińskie restauracje, sklepy i inne ciekawe punkty warte uwagi. Jeśli wcześniej zaczniemy szukać chińskiej restauracji, to przy odrobinie szczęścia możemy za około dziesięć funtów jeść do woli w określonych miejscach.


     
        Kultowe czerwone autobusy i czarne taksówki, to wizytówki Londynu. Osobiście preferuję transport podziemny, czyli londyńskie metro. Metro jest zdecydowanie szybsze i dojedziemy bez żadnego problemu do każdej dzielnicy. 

  
     Westminster. To tutaj mieści się słynny Big Ben, czyli zegarowa wieża Elizabeth Tower. Big Ben jest częścią Pałacu Wesminsterskiego. Obecnie na terenie całego obiektu były przeprowadzane renowacje, więc byłem zadowolony z faktu, że widziałem to wszystko już wcześniej. 



    
 Na południowym brzegu Tamizy znajduje się London Eye, czyli Londyńskie Oko. Koło ma 135 metrów, a jego całkowity obrót wynosi trzydzieści minut. Główną atrakcją tego obiektu jest widok na miasto z kapsuł pasażerskich. Atrakcja jest zazwyczaj jest bardzo oblegana przez turystów, więc często należy odczekać kilkanaście minut w kolekcje. 


     Architektura, zabytki i natura. To wszystko tworzy klimat Londynu, który jest niezapomniany.



Piccadilly Circus i Soho. Tutaj życie nocne zaczyna się już po godzinie siedemnastej, a  kończy się dopiero nad ranem. W tym miejscu nie jest ważny dzień tygodnia, ważne jest aby mieć jak najwięcej wspomnień i dobry humor. Jeśli raz wybierzecie się na tą dzielnicę, to będziecie chcieli powracać za każdym razem podczas wizyty w Londynie. 


       
       Świat M&M"S.To istny raj zarówno dla młodszych jak i starszych. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Od słodkich drażetek aż po maskotki. Jest to bardzo kultowe miejsce w Londynie i mieści się niedaleko Chinatown, więc tym bardziej warto je odwiedzić. Należy również pamiętać, że od tych kolorów może naprawdę zakręcić się nam w głowie ;) Dla siebie wybrałem pamiątkowy brelok z logo.


        Dzielnica Notting Hill, to jedno z najpopularniejszych miejsc w Londynie. Kolorowe budynki i uśmiechnięci mieszkańcy. To główna charakterystyka tego punktu na mapie. Zdjęcia w Notting Hill wyglądają jak z kolorowego magazynu, więc jeśli jesteście miłośnikami fotografii, to jest to obowiązkowe miejsce dla Was.
                                   
                                A Wy co sądzicie o Londynie? Lubicie odwiedzać to miasto?
                                                                 
                                                                                 BVL

14.02.2018

NEW IN: CHANEL BROOCH





 
       Broszka Chanel. Była na mojej liście od początku. Przez długi okres czasu byłem przekonany do większego rozmiaru, ale później przestał mnie zachwycać. Przyczyną była wielkość. Dodatek był zbyt widoczny i przez to tracił swój urok. Z tego powodu również postawiłem na mniejszy rozmiar i obecnie uważam ten wybór za idealny strzał. Kolejnym ważnym czynnikiem przy moim wyborze był wzór. Podobają mi się zarówno te z dodatkiem kryształów i cyrkoni jak i bez nich. Z początku wybór był bardzo ciężki. Tym bardziej, że na Instagramie te wzory  nie kończą się. Jednak należy pamiętać, że wiele wzorów tak naprawdę nie występuje w oryginalnych wersjach i najlepiej odwiedzić stronę internetową Chanel. A najbezpieczniejszym wyjściem jest zakup w stacjonarnym butiku Chanel.
    Swoją broszkę udało mi się upolować w trakcie wyjazdu na tegoroczny Berlin Fashion Week. Najpierw odwiedziłem butik stacjonarny. Jednak tak jak wcześniej obawiałem się nie widziałem żadnego ciekawego modelu. Po pierwszym rozczarowaniu udałem się prosto do berlińskiego  KaDeWe. I w tym miejscu znalazłem swoją wymarzoną z obecnej kolekcji. Wybierałem z kilku dziesięciu wzorów. Część z nich była ekstrawagancka, a reszta bardziej stonowana. Nie chciałem popularnego modelu i wybrałem idealny model odzwierciedlający mój charakter i styl. Biżuteria składa się z dwóch kolorów srebra i czerni. Jedna litera C jest wysadzana cyrkonami w tych dwóch kolorach, a w drugiej występują same kryształy. Do produktu otrzymałem także książeczkę z informacji w jaki sposób dbać o biżuterię, imienny rachunek, a także katalog z najnowszą kolekcją domu mody. Po zakupie nasze dane wprowadzane są również do komputera. W ten sposób jeśli chcielibyśmy sprzedać produkt Chanel w późniejszym czasie, to kupujący może potwierdzić nasze dane w butiku Chanel.
      Muszę Wam również zdradzić, że żadne zdjęcie nie jest w stanie odzwierciedlić piękna tego dodatku. To trzeba zobaczyć na żywo. Mój model w świetle dziennym wygląda inaczej, a przy oświetleniu wieczorowym ukazuje swoje inne oblicze. Jeśli zastanawiacie się nad kupnem tej biżuterii, to zdecydowanie polecam Wam. Ten dodatek potrafi odmienić w minutę nawet najbardziej zachowawczą stylizację.
             
           Jesteście fanami tego modelu broszki Chanel? A może wybralibyście zupełnie inny wzór?

                                                                              xoxo
                                                                              BVL