W ostatnim czasie w polskim
społeczeństwie zauważyłem jeden trend, który coraz bardziej się nasila, coraz
bardziej jest widoczny i coraz więcej osób wprowadza go do swojego życia. Nie,
nie, niestety nie. To nie będzie wywód na temat co jest modne, a co jest out.
Nie tym razem. Trend o, którym mówię to krytyka. Jest obecna po prostu
wszędzie. Zawsze była, jednak w ostatnim czasie nabrała większych rozmiarów.
Zarówno w życiu codziennym, w
szkole, w pracy, na plaży, a przede wszystkim w mediach. Przyjęła się nawet
zasada, że jeśli ktoś chce w jakikolwiek sposób zaistnieć to już nie musi
pokazywać swojego nagiego ciała nawet z jedną fałdką tłuszczu. Chcesz być, skrytykuj
bądź powiem bardziej potocznie obraźliwe i wyzwij. O tak! Od nie chcenia po prostu
! Z pewnością odbije się to oczekiwanych echem.
Po
pierwsze żeby było jasne. Nie mam żadnych problemów z wysłuchiwaniem krytyki,
o ile jest ona konstruktywna, a rozmówca który wypowiada ją w moim
kierunku odznacza się inteligencją i reprezentuje cenne wartości. Taką krytykę
nawet chce słyszeć, no wiem, że mogę coś w sobie zmienić i wyjdzie mi to na
dobre. Nie rozumiem jednak krytykowanie czegokolwiek lub danej osoby bez
jakiejkolwiek podstawowej wiedzy na określony temat. Dla mnie jest to kosmos.
Osobiście nie wyobrażam sobie skrytykować reprezentacji Polskiej piłki nożnej,
ponieważ temat dotyczący tego sportu jest mi daleki. Nie mam wiedzy, nie
orientuje się więc nie krytykuję. Ale nie o sobie chce pisać.
Przez ostatni
okres w związku z nagrywaniem programu pt. "Top model", swoje
rodzinne strony odwiedzała Anja Rubik. Światowej sławny modelka, która stała
się już ikoną magazynów modowych. Interesuje się modą i podziwiam Anję. Na Anji
każdy element garderoby wygląda jak sztuka. I nie ważne czy jest to torebka za
8 tys. zł czy też za 80 zł. Ona ma w sobie to coś. Jednak nie dla wszystkich.
Po ostatnim odcinku programu Top Model kiedy czytałem komentarze anonimowych
komentatorów nie wierzyłem co widzę. Zamiast cieszyć się, że naszej rodaczce
udało się osiągnąć sukces na skalę świata to skrytykowali nie tylko jej
kreacje, ale również urodę. Wątpię, że przynajmniej połowa z tych osób chodziła
na wybiegu i ma świadomość jakie panują tam warunki, a przede wszystkim jaka uroda
jest najbardziej pożądana do prezentowania światowych trendów. Oczywiście każdy
ma prawo komentować wszystko, jednak sądzę, że należy mieć w tym chociaż
minimalne obeznanie i doświadczenie. A przede wszystkim należy być częścią
danej branży. Z drugiej strony czyjąś prace łatwiej jest negatywnie
skrytykować, niż pochwalić. Zatem drodzy rodacy, zabierajcie się do ciężkiej pracy, a
następnie zabierajcie głos w danym temacie. Bo jak to mówią: Nic samo nigdy nie
przyjdzie.